Ostatnim czasem zaczęłam współpracę z firmą Oriflame co może wydać się z mojej strony kaprysem, ale powiem, że nie koniecznie. Lubię kosmetyki (zresztą nie tylko ja, bo moja córka lubi je chyba zdecydowanie bardziej), staram się zawsze wyglądać kobieco, ale w ostatnim okresie moja kochana córeczka coraz częściej mi je podbiera. Potem niestety okazuje się, że często brakuje mi jakiegoś z nich. Więc postanowiłam, że wzbogacę się o nowe kosmetyki, a że właśnie jakimś cudem wpadł mi katalog Oriflame w ręce, podjęłam decyzję o współpracy. Dzięki temu mogę sprawdzać na sobie produkty tej firmy a jednocześnie dzielić się z Wami moimi opiniami na ich temat. Na pierwszy ogień poszedł Tusz do rzęs The ONE Eyes Wide Open. Kilka słów na temat tej marki: Pierwsza na świecie maskara o klinicznie udowodnionym działaniu „otwierającym” oko. Wizualnie „otwiera” oko o 30%* dzięki podkręceniu rzęs o 58°. Innowacyjna, specjalnie zaprojektowana szczoteczka pozwala uzyskać maksymaln...