Posty

Wyświetlam posty z etykietą moje life

REKLAMA

nowebanerypl Image Banner 750 x 100 Action - Promotion 728x90

Z polecenia

Obraz
Czy często robicie zakupy przez internet? Bo ja od jakiegoś czasu zrezygnowałam z latania po sklepach i przerzuciłam się na zakupy w sieci. Tak, to stało się jakby moim udogodnieniem, nie muszę biegać od sklepu do sklepu i szukać ciucha, który wpadnie mi w oko, nie muszę biegać do przymierzalni ze stertą ubrań i pocić się przy ich zakładaniu. Teraz spokojnie siadam przed laptopem i przeglądam swoje ulubione internetowe sklepy z odzieżą i wyszukuję różne perełki, które spokojnie zamawiam (bez pośpiechu i stania w kolejce przed kasą ), potem czekam na Pana Kuriera i po kilku dniach mam paczuszkę w domu. Ale przechodząc do sedna, przy okazji dostałam informację ( a, że mam tą bardzo zaszczytną funkcję bycia Ekspertką Streetcom ) o możliwości polecania serwisu pod nazwą Refunder . Zapytacie pewnie co to za serwis? Więc wyjaśnię Wam w kilku zdaniach co to i na czym to polega :) Przede wszystkim jest to strona z której rozpoczynacie swoje zakupy w internecie. Logując się do konta na Refu...

Walentynki

Obraz
No i dziś mamy Święto specjalnie stworzone dla zakochanych-brrrrr jak to brzmi tandetnie. Bo dziś jesteś zakochany/na a jutro będziesz koty darł/ła mędzy sobą. Tak naprawdę to jest to święto dla tych co zarabiają na takich pierdołach czyli: -kwiatuszki -bombonierki -maskotki ... i po co to wszystko?

Ciągle chory

Obraz
To już drugi tydzień jak moje dziecko jest chore.Łyka już drugi antybiotyk i dalej bez zmian. Właśnie zaraz wybieram się do lekarza na wizytę kontrolną ale obawiam się,że znów będzie miał przepisany kolejny antybiotyk,a to może bardziej go osłabic. szkoda,że nie mam już w rodzinie takiej osoby,która potrafi stawiac bańki,bo to na pewno dużo by pomogło. No cóż zobaczę co powie lekarz dzisiaj i jakie leczenie będzie najlepsze.

Adwokat pilnie poszukiwany

Obraz
Żyjąc w Łodzi można często doświadczyc pewnych absurdów na własnej skórze.Wydawałoby się,że to co oglądamy w telewizji /problemy ludzkie/ nas nigdy nie dotyczy,ale życie płata różne figle i nigdy nie można byc niczego pewnym na 100%. Moja historia dotyczy "absurdu mieszkaniowego"/tak to oględnie nazwałam/. A o co chodzi? Załatwiłam sobie mieszkanie w prywatnej kamienicy /ktoś powie pewnie ale idiotka,ale niestety tak to wyszło/, pod zarządem administracji.Mieszkanie było ruiną czytaj dalej do kompletnego remontu, czyli wymiana okien,postawienie ubikacji,kuchni,nowych drzwi,nowej instalacji wodno-kanalizacyjnej,elektrycznej,nowej podłogi,nowych ścian.Wiadomo,że remont pochłonął sporą częśc moich oszczędności, a właściwie wszystkie, bo musiałam zapłacic zadłużenie za poprzedniego lokatora /spore/, i inne opłaty sądowe poniesione przez ADM. Gdy już miałam decyzję , że jestem najemcą owego mieszkania rozpoczęłam remont, który nota bene trwał ok.2 lat.,przy intensywnym ponagla...

Oooooo i znów choroba

Obraz
No przecież nie może byc inaczej,bo gdy tylko spadł śnieg i zrobiło się trochę zimniej,to moja najmłodsza pociecha nie inaczej jak się rozchorowała.Cały czas kaszel i do tego ból brzucha i chodzi jak śnięty. wiadomo,że w aptece będę trzymała się za kieszeń,bo niestety ale leki kosztują. No ale nic na to nie poradzę,przynajmniej pocieszy mnie fakt,że za przedszkole zapłacę mniej,bo synka długo nie będzie.

Nie jest świątecznie

Obraz
W tym roku po raz pierwszy Wigilię będę obchodzic bez taty(zmarł parę miesięcy temu).Generalnie od tego momentu przestałam w cokolwiek wierzyc.Nie uczęszczam do kościoła,nie modlę się po prostu nie WIERZĘ W BOGA. Może,to okrutne z mojej strony,ale tata był chodzącym okazem zdrowia,prawie nigdy nie chorował,nie palił papierosów,jeździł na rowerze od wiosny do jesieni,aż tu nagle w przeciągu niespełna 6 dni pobytu w szpitalu zmarł na zapalenie płuc.Te sześc dni było nieustanną modlitwą oto aby wyzdrowiał i był przy mnie i moich dzieciach,ale się nie udało.Od tego czasu straciłam wiarę. Wiem,że osoby,które to czytają, pewnie myślą,że jestem okrutna,ale w moim przypadku inaczej się nie da. A do tego jeszcze te święta,mój najmłodszy ciągle pyta o choinkę,którą notabene nie mam ochoty wystawiac w domu.Córka nie może doczekac się Wigilii,a ja mam ochotę wyśc z domu i przeczekac ten okres gdzieś w odosobnieniu. W domu bałagsan,którego nie mam ochoty sprzątac,mąż czeka aż zacznę przygotowa...

Kobiety z Wenus,mężczyźni z Marsa

Obraz
Dziś gdy rano po przebudzeniu zobaczyłam jak mój facet już znów siedzi przy laptopie i gra,doszłam do wniosku,że My kobiety mamy naprawdę ciężkie życie.Bo zamiast siąśc przy stole wspólnie z rodziną do niedzielnego śniadania/jak to było zawsze w moim rodzinnym domu/,to ja musiałam wszystkim sama przygotowac posiłek,a mój ukochany wlepiony w monitor tylko podziękował,nie patrząc nawet co będzie jadł/równie dobrze mogłam mu podac trepa na tacy i też by tego nie zauważył/ Po tak "wspaniałym" poranku doszłam do wniosku,że twierdzenie iż "faceci są z Marsa,a My z Wenus"jest jednak szczerą prawdą. Jak poznac faceta dokładnie?  Facet jest stworzeniem zdecydowanie mniej skomplikowanym do rozszyfrowania niż kobieta,bo jej wystarczy, by poznała dobrze jednego mężczyznę, żeby zrozumieć wszystkich. Mężczyzna może poznać wszystkie kobiety i nie zrozumie żadnej. Lepiej mu nie doradzaj: Facet wie, że nieszczęśliwą będzie kobieta, która po dobroci próbuje wyperswadow...

Pani Dyrektor kontra mama

Obraz
Za oknem szaro ii buro,a do tego zimno.Wracając z pracy marzyłam tylko o tym,żeby jak najszybciej odebrac z przedszkola syna i wrócic do domu,aby przygotowac cos na obiad,bo wiadomo,że do domu wrócą pozostałe głodomory. Czekając,aż mój synek raczy zejsc na dół do szatni,byłam świadkiem niemiłego starcia Dyrektorki naszego przedszkola a jednej z mam (zapewne z grupy starszaków).Tematem spornym było wychodzenie naszych pociech do ogrodu,bo jak twierdziła rozzłoszczona mamusia,dzieci kiszą się w przedszkolu,a przecież jest taka super pogoda na spacery. Pani Dyrektor,w spokojny i rzeczowy sposób próbowała wyjaśnic zbulwersowanej mamusi,że owszem dzieci wychodziły do ogrodu przewietrzyc się,ale obecnie wielu rodziców prosiło o wstrzymanie się ze spacerkami,ponieważ ich pociechy zaczynają chorowac. Mamusi odpowiedź ta wcale nie usatysfakcjonowała i starała się zmusic Dyrektorkę do zmiany decyzji. Moim skromnym zdaniem: "Mamusiu jeżeli uważasz,że Twoje dziecię dusi się i kisi w p...

Depresja?

Za oknem widac szary,pochmurny dzień.W domu jest smutno i nijak,a w mojej duszy jeszcze gorzej.Nie mam ochoty na nic,ani na zabawę z dziecmi,ani na porządki,ani na przygotowanie posiłków,ani na pójście do pracy.Może to początki depresji,a może sama sobie wmawiam taką przyczynę mojego niebytu? Wiem jedno,że chciałabym zaszyc się gdzieś na jakimś pustkowiu,bez ludzi,rodziny,znajomych. Właśnie w obecnej chwili pragnę pozostac niewidzialna dla wszystkich!

Zmarnowany dzień

Obraz
Nienawidzę poniedziałków,ktoś tak pewnie z Was powie,ja za to nienawidzę wtorków...ale zacznę od początku. Z poniedziałku na wtorek o 2 w nocy musiałam wstac i udac się na Kaliski,bo tam czekał na mnie autokar do Konina(celem podróży było miasto Gniezno i zebranie z szefostwem-obecnośc obowiązkowa),na dworze mróz a w autokarze cieplutko,więc miło było przymkąc oko na kilka godzin.Gdy dotarlam na miejsce,czyli przesiadkę na dworcu w Koninie (notabene na którą musiałam czekac 1,45 min.)okazało się,że owy dworzec to ruina!!!!!!Nie ma gdzie się ogrzac,nie ma gdzie napic ciepłej herbaty a co najgorsze nie ma gdzie wysikac!!!Więc zmarznięta,zaspana,wściekła jak cholera czekałam na autokar do Gniezna,który okazał się gruchotem i to na dodatek zimnym,bo kierowca co 15 min.załączał ogrzewanie i też był bardzo niemiłym gburem. Miałam więc przeczucie,że jeżeli moja delegacja zaczyna się od tak koszmarnego wyjazdu,to i szefostwo tego nie zmieni i pewno też będzie nie ciekawie(nie myliłam się) ...
Obraz
 Listopad jest  miesiącem refleksji i zadumy nad naszym losem.Co dalej będzie się działo z naszymi duszami po śmierci? Refleksja ta coraz powszechniej jest  dla niektórych osób zakłócana przez diaboliczne praktyki wprowadzające demoniczną atmosferę, w formie niby-niewinnej zabawy, bez zastanowienia się nad jej skutkami zwaną „świętem” Halloween.  Czy przebieranie się za potwory, wampiry, kościotrupy, diabły i demony ma być wyrazem rozrywki, czy nowego polskiego obyczaju? Wiadomo,że większośc nowych i nieznanych nam,a jak najbardziej rozpowszechnianych po za granicami naszego kraju obyczajów,bardzo szybko wchłaniamy dla siebie i traktujemy jak swoje.I tak też jest z Halloween,które bardzo szybko stało się "naszym" świętowaniem,szczególnie w kręgach młodzieży,nowo-bogackich. Mnie osobiście,ani to nie razi,ani nie przeszkadza.Fajnie,że zamiast mordobicia,młodzi chociaż przez jeden wieczór fajnie się bawią.Dlatego dzisiaj życzę wszystkim:

Co to jest i czy macie....

Obraz
Instagram  fotograficzny serwis społecznościowy hostingu zdjęć, połączony z aplikacją o tej samej nazwie (dostępną aktualnie na systemy operacyjne iOS oraz Android), który umożliwia użytkownikom robienie zdjęć, stosowanie do nich filtrów cyfrowych oraz udostępnianie ich w różnych serwisach społecznościowych. Zastanawiam mnie tylko jedno,co daje robienie fotek i wrzucanie ich na takie serwisy?Czemu i komu ma to służyc?

Moja praca

Obraz
Pamiętacie jak marudziłam,że nie mogę znaleźc pracy? Marudziłam i marudziłam,ale się udało,bo od kilku ładnych miesięcy pracuję w fajnej firmie. A dokładnie zajmuję się sprzedażą mrożonych jogurtów.Polecam są pyszne a i praca jest niestresująca,ciekawa i czasem zabawna

Kolejny nudny dzień....

......i drugie moje dziecko się rozchorowało. Jak tak dalej będzie,to cała rodzinka będzie leżała w łóżku.

Szukam pracy....

Obraz
i nie mogę znaleźc!!!!!    Cholera czy w tym kraju nie może człowiek normalnie funkcjonowac? Od miesiąca szukam pracy,wysłałam już wszędzie moje CV(gdzie się oczywiście dało)i........CISZA Nie wiem może jestem już za stara(36lat),że nikt mnie nie potrzebuje. Jeszcze trochę a zacznę sama coś myślec nad własnym pomysłem. Ale jeszcze poczekam z kilka dni!!!

Za oknem.....

Obraz
.....brzydka pogoda,a w domu choroba.No bo cóż innego może byc gdy dziecko chodzi do przedszkola.Nic innego jak,katar,kaszel,gorączka i leki. Niestety nic na to nie poradzę,że tak to już jest przy okazji puszczania malucha do przedszkola.Niby miało byc lepiej,a nie jest.Bo jak nazwac to,że przez takie sytuacje domowe finans wyciekają bokiem(czyli niespodziewane wydatki na leki) Ale mam nadzieję,że będzie lepiej.Pani doktor przepisała mojemu synkowi szczepionkę uodparniającą,która podobna ma mu pomóc: ISMIGEN- Wskazania: Leczenie ostrych, podostrych nawracających lub przewlekłych zakażeń górnych i dolnych dróg oddechowych. Profilaktycznie w celu zapobiegania nawracającym zakażeniom.   cena waha się w przedziale miedzy 109.00 a 120.00zł A czy pomoże to się okaże. Może Wy macie pozytywne opinie na jej temat?Piszcie w komentarzach